W PRL-u jedli go na potęgę. Dziś wraca, bo działa jak balsam na jelita

Dodano:
Gotowanie kisielu w garnku Źródło: Shutterstock / Pawel Michalowski
Ten smak był wyjątkowy i całkiem inny niż dzisiaj. Domowy deser wyparły gotowe produkty, ale został doceniony na nowo. Pyszny, szybki i zbawienny dla układu trawienia.

W czasach PRL-u był jednym z najpopularniejszych i najtańszych deserów. Choć istniały już proszki w torebkach, kisiel najczęściej przyrządzano w domu od podstaw. Z wody, soku lub owoców i mąki ziemniaczanej powstawał gęsty żel. Traktowano go jako słodką przekąskę, jak i wsparcie przy dolegliwościach pokarmowych. Obecnie wiemy dużo więcej o tym, jak wspomaga organizm.

Czy kisiel jest zdrowy?

Tak można powiedzieć o wersji domowej. Sprawia to mąka ziemniaczana, która działa jak balsam na układ trawienia. Osłania żołądek i łagodzi jego podrażnienia, wpływając podobnie na jelita.

Takie właściwości to zasługa skrobi opornej. Jak wykazały badania, karmi ona mikroflorę jelitową i zwiększa produkcję specyficznych kwasów tłuszczowych. To między innymi maślan, który odżywia kosmki jelitowe, pomaga łagodzić zapalenia, chronić błony śluzowe i wzmacniać barierę jelitową. Wiadomo także, że skrobia oporna łagodzi dolegliwości związane z nierównowagą obecnych tam bakterii, takie jak wzdęcia, zaparcia, bóle brzucha i biegunki.

Tak działa również skrobia z gotowanego kisielu, który został dobrze wystudzony. Oprócz tego jest też lekkostrawny, a zrobiony z prawdziwych owoców zapewnia dawkę witamin, minerałów i przeciwzapalnych antyoksydantów. Nie szkodzi, że jest w nim nieco cukru, bo większość to i tak woda i niewiele kalorii.

Takich właściwości nie ma produkt z torebki. Zawiera skrobię modyfikowaną, aromaty, barwniki, w tym nawet niekorzystne związki sztuczne. Czasem ma kawałki suszonych owoców, ale tylko niewielki procent. To głównie szybka przyjemność i puste kalorie.

Jak zrobić domowy kisiel?

Kiedyś wykorzystywano na niego świeże owoce z działki i domowe przetwory, takie jak kompoty i soki. Dziś można użyć mrożonych, przygotowanych w sezonie albo kupionych w sklepie. Najchętniej sięgam po truskawki, które są miękkie i wymagają krótkiego gotowania. Podgrzewam je z cukrem, by puściły sok, po czym wlewam mieszankę mąki ziemniaczanej z wodą. Gotuję ją i i mieszam chwilę do zgęstnienia. Wystarczy wystudzić i można podać na przykład ze śmietaną i dodatkową porcją owoców, jak robiła to moja babcia.

Przepis: Kisiel z mrożonych truskawek

Szybki domowy deser owocowy jak z PRL-u.

Kategoria
Deser
Rodzaj kuchni
Polska
Czas przygotowania
2 min.
Czas gotowania
8 min.
Liczba porcji
2
Liczba kalorii
98 w każdej porcji

Składniki

  • 200 g mrożonych truskawek lub innych mrożonych owoców
  • 0,5 l zimnej wody
  • 1 i 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki cukru

Sposób przygotowania

  1. Gotowanie owocówWlej do garnka 1 i 1/2 szklanki wody, wsyp cukier i owoce. Doprowadź do wrzenia i gotuj 3-5 minut, aż zmiękną.
  2. Dodawanie skrobiWsyp skrobię do pozostałej wody i je połącz, po czym od razu wlej do owoców, mieszając. Zwiększ ogień i gotuj jeszcze około pół minuty. Gdy kisiel zrobi się szklisty i pojawią się na nim bąble, zdejmij go z palnika. Przelej do naczyń i wystudź.

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...